subiektywne składowisko muzyki
Kategorie: Wszystkie | energetycznie | na ostro | spokojnie
RSS
środa, 15 kwietnia 2009
u2 hotelowe
jeden z przyjemniejszych soundtracków. film też niezły zdecydowanie. na stadion śląski się niestety nie wybieram (nie mam zamiaru płacić spekulantom za wejście na płytę, 12 lat temu byłem), to można odkurzyć... choć jakość kiepska.

u2 i the ground beneath her feet, z płyty (soundtracku) the million dollar hotel...




poniedziałek, 30 marca 2009
węgierskie smaki
ostatnio miałem przyjemność być w Budapeszcie. miłe miasto. została mi sprezentowana płyta tego wykonawcy. bardzo interesująca zresztą... polecam.

yonderboi where you thinking of me? z płyty splendid isolation...




czwartek, 10 lipca 2008
perła mayera...
są płyty, które kupuje się dla jednego utworu. potem jest niepewność, czy znajdzie się tam jeszcze jedną, dwie perły. często ich nie ma. tak było z tą płytą. liczyłem na kolejne takie utwory. nie było. były inne, dobre. ale nie takie, jak ten pierwszy... nie byłem w stanie znaleźć wersji studyjnej, jest live... i problem, czy to spokojne, czy energetyczne... jaka kategoria?

john mayer i belief, z płyty continuum...





niedziela, 15 czerwca 2008
pati yang reaktywacyjnie...
cztery długie miesiące minęły. nie wiem, dlaczego się tak stało... ale stało się. no coż, trzeba tego bloga również reaktywować. na początek pati yang. jej druga płyta silent treatment (po jaszczurce wydanej wieki temu) jest momentami arcydziełem, momentami dobra, solidna, nieszablonowa. z pewnością warta posłuchania...

pati yang i all that is thirst z płyty silent treatment...



sobota, 09 lutego 2008
mr. jones i krówki
ciekawa to grupa. dosyć liczna, amerykańska bardzo w brzmieniu i sposobie grania, no i charakterystyczny śpiew wokalisty - adama duritz'a. kiedyś ten kawałek chodził mi po głowie baardzo długo. teraz na pewno też tak będzie, jak go sobie przypominam. myślę, że nie tylko ja będę go nucił...

counting crows i mr. jones z płyty august and everything after...




poniedziałek, 04 lutego 2008
chodzący za mną cohen
chodzi za mną od dłuższego czasu. jest jak zwykle wyważony, melorecytuje. jest to ten typ artysty, któremu należy się szacunek...

leonard cohen i in my secret life z płyty ten new songs...






środa, 30 stycznia 2008
dwie księżniczki spin-doktorów
są takie zespoły, które większość zna, ale tylko jako wykonawców jednego lub dwóch utworów. reszta jest nieznana i mniej ciekawa. tak jest w tym przypadku. nie zmienia to faktu, że ciężko się od tego kawałka uwolnić, jak się go usłyszy ponownie i przypomni. jest miły, pozytywny...

spin doctors i two princess, z płyty pocket full of kryptonite...



 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 10